... .typed-cursor{ opacity: 1; -webkit-animation: blink 0.7s infinite; -moz-animation: blink 0.7s infinite; animation: blink 0.7s infinite; } @keyframes blink{ 0% { opacity:1; } 50% { opacity:0; } 100% { opacity:1; } } @-webkit-keyframes blink{ 0% { opacity:1; } 50% { opacity:0; } 100% { opacity:1; } } @-moz-keyframes blink{ 0% { opacity:1; } 50% { opacity:0; } 100% { opacity:1; } }
Follow

Blizzard nigdy nie zawodzi - czyli przemijanie i starość w grach wideo





Blizzard nigdy nie zawodzi... ale sprzęt komputerowy i owszem, a właściwie może czas zawodzi? Podobno czas nas uczy pogody, ale po co komuś kto gra w gry pogoda? (Tak tak pogoda jest zawsze jaka by nie była, idź gdzie indziej być takim mądralą!) Ostatnio dzięki nowej grze Overwatch uświadomiłem sobie, że laptop na którym pracuje ma już 4 lata, oficjalnym powodem była najogólniej potrzeba przygotowań się do matury (a jakże komputer do nauki jak w latach 90!), a że mój poprzedni ASUS uległ awarii, nie było się nad czym zastanawiać,  dokładnie pamiętam, że w dniu egzaminu z języka niemieckiego była premiera Diablo III. 

Jeżeli kiedykolwiek byłem wkręcony w jakąś grę, jeżeli jakaś grę naprawdę dobrze znam, jeżeli miałbym podać ulubioną grę, najważniejszą grę byłoby to bez wątpienia Diablo II. Setki godzin spędzone przy tej grze sprawiły, że oczekiwania na kolejną część z serii były przeogromne. Ten wpis nie dotyczy jednak tego czy D3 okazało się być godnym następcą najlepszej gry ever czy nie, dotyczy tego, że gdy zobaczyłem, że można pograć w betę Overwatcha, to oczywiście od razu rozpocząłem ściąganie i czekałem, aż odpalę grę choćby na najniższych detalach. Niestety, tu pojawił się ZONK, przy próbie uruchomienia pojawił się komunikat "Nie znaleziono zgodnej karty graficznej". Oczywiście od razu próbowałem rozwiązać problem, nowe sterowniki i różne tego typu historie, niestety nic z tych rzeczy nie pomogło. Przejrzałem listę kart graficznych odpowiadających tej grze i tylko się uśmiechnąłem. Intel HD3000 dawał kiedyś radę, kiedyś.  No cóż czas leci, ja też wielkim gamerem, nigdy nie  byłem i pewnie nie będę, ale Blizzard ma u mnie specjalne względy i chętnie sprawdziłbym najnowszą premierę spod tego szyldu. Puentą całego wywodu jest to, że dzięki Overwatch zyskałem nawet nie grając w tę grę. Uświadomiłem sobie jak dużo czasu upłynęło, a ja nawet nie zdawałem sobie z tego sprawy (oczywiście pół żartem pół serio). 

PS To na pewno nie jest ostatni wpis dotyczący gier od Blizzard Entertainment

Komiksy - od czego zacząć?



Moja przygoda z czytaniem komiksów dopiero się zaczyna, więc na pewno nie będę udawał eksperta w tej materii.  Mam nadzieję, że perspektywa amatora, który dopiero złapał zajawkę i wkręca się w świat komiksów również może być czymś interesującym. Od razu muszę napisać, że skupie się wyłącznie na komiksach MARVEL, przynajmniej na razie. Pewnie są jacyś fani offowych komiksów, dla których komiksy o Kapitanie Ameryka i innych facetach w galotach to komercja, nie wiem, nie interesuję mnie. Dla mnie świat Marvela to świat dzieciństwa, świat lat 90, świat figurek i Spider-Mana na TVP. 

Uniwersum Marvela stał się dla mnie interesujący wiele lat później za sprawą wszystkim dobrze znanych filmów, do których na początku podchodziłem z niechęcią, jednak z każdym kolejnym stawałem się coraz większym fanem (no może poza Thorem), a teraz bardzo czekam jak pewnie wielu z Was na Kapitana Amerykę: Wojnę Bohaterów (Captain America Civil War). Początkowo zacząłem czytać sobie losowe komiksy, gdzieś tam zdobyte z Internetu za pomocą programu ComicRack i mimo, że mi się podobało, to odczyt z ekranu komputera był dla mnie bardzo niewygodny i zniechęcił mnie do sięgania po kolejne. Dopiero, kiedy moja dziewczyna zauważyła, że jakoś tam zgłębiam temat komiksów w sferze teorii głównie z YouTube, to postanowiła, że sprezentuje mi moje pierwsze komiksy. 

Oczywiście zapytałem najmądrzejszego kumpla "Jakie komiksy Marvela na początek?", "Od czego zacząć czytanie komiksów?" czy nawet od czego zacząć czytać konkretne serie, jednak stając przed sklepową półką odrzuciłem te wszystkie zimne kalkulacje i wybrałem ukochanego od dzieciństwa Spider-Mana. Konkretnie to 3 dostępne w Polsce tomy wydane przez Egmont serii MARVEL NOW
The Superior Spider-Man 1: Ostatnie życzenie, 2: Mój własny najgorszy wróg, 3: Kłopoty z głową. 

Co sądzę o serii The Superior Spider-Man?
Z racji, że nie mam dużego doświadczenia oraz materiału porównawczego, to moja opinia będzie mocno subiektywna. Duże wrażenie zrobiło na mnie samo wydanie, komiksy kojarzyłem z chudymi stronami z cienkiego papieru, natomiast tutaj dostajemy wszystko w bardzo solidnej oprawce, na ładnym lśniącym papierze.  Natomiast co do samej treści to historia, którą dostajemy w tej serii jest na pewno dość zaskakująca i zachęcam fanów Spider-Mana po sięgnięcie, ja na pewno kupię kolejny zapowiedziany na czerwiec TPB.

Od czego zacząć czytanie komiksów?

Mimo wielu porad jakie można znaleźć w sieci ja mam swoją. Moim zdaniem nie ma co za dużo wymyślać i szukać niepotrzebnie można się zniechęcić albo stracić czas, który można by wykorzystać na czytanie nowych komiksów. Najlepiej zacząć od swojego ulubionego bohatera i cieszyć się lepszą lub gorszą historią ale po prostu czytać i zgłębiać wiedzę, zajawkę czy cokolwiek.